48h. Zaginieni: To moje dziecko (102)

serial kryminalny Polska 2022  od 12 lat
zdjęcie

W skrócie

O zaginięciu 4-letniej Julki Zosię i Kamila powiadamia jej mama. Kobieta jest zrozpaczona, gdyż nie wiadomo, co się wydarzyło. Policjanci podejrzewają, że ktoś mógł zabrać dziecko do samochodu.

Oglądaj w telewizji

Program archiwalny.

Opis

Policyjne Centrum Poszukiwania Zaginionych wyjaśnia, co dzieje się, gdy bliska osoba znika bez śladu. Najlepsi detektywi, psycholodzy i specjaliści z dziedziny kryminalistyki przeprowadzając czynności śledcze analizują czas tuż przez incydentem, relacje świadków oraz potencjalne konflikty, aby rodzina mogła poznać prawdę o losie nieobecnych. Fabuła została osadzona na podstawie prawdziwych zdarzeń, a każdy odcinek stanowi całą historię 48-godzinnego śledztwa zakończonego wyjaśnieniem sprawy. Program jest inspirowany Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych, które działa przy Komendzie Głównej Policji.

W tym odcinku

O zaginięciu 4-letniej Julki Zosię i Kamila powiadamia jej mama, 35-letnia Diana. Kobieta jest zrozpaczona, gdyż nie wiadomo co się wydarzyło. W domu nie ma śladów włamania, nie ma informacji na temat tego, czy drzwi były zamknięte na klucz ani czy ktokolwiek mógł wejść do środka lub czy dziewczynka mogła sama wyjść z domu. W sprawie mnożą się kolejne pytania, ale brakuje na nie odpowiedzi. W czynności poszukiwawcze zaangażowano nawet psy tropiące, jednak niestety szybko gubią one ślad. Policjanci podejrzewają, że ktoś mógł zabrać dziecko do samochodu i odjechać. Dianie wydaje się, że wieczorem zamknęła drzwi mieszkania na klucz, ale teraz nie jest już tego pewna. Ma za to pewność, że klucze ma także jej mąż, 38-letni Robert, z którym kobieta jest obecnie w separacji. Matka zaginionej oskarża go o porwanie. Wychodzi też na jaw informacja, że Diana utrudniała mężowi kontakt z Julką, a mężczyzna odgrażał się, że kiedyś zabierze dziewczynkę i nie pozwoli żonie nigdy więcej się z nią zobaczyć. Okazuje się, że Robert nie ma alibi, jednak podczas rozmowy z funkcjonariuszami nie przyznaje się do porwania. Możliwe, że to jednak tylko gra aktorska i mężczyzna tylko udaje zmartwionego ojca, a w rzeczywistości uprowadził dziecko.

Występują

Zobacz także

Ładuję...