Teleman

Salto

dramat psychologiczny Polska 1965
zdjęcie

Emisje w TV

Program archiwalny.

Przybysz wciąga społeczność miasteczka w dziwną grę. W dziwnym, prowincjonalnym miasteczku, położonym gdzieś na przecięciu surrealistycznej fantazji i rzeczywistości, pojawia się tajemniczy mężczyzna. Kowalski-Malinowski (Zbigniew Cybulski), polski everyman, to człowiek o pełnej sprzeczności osobowości, prześladowany cierpiętnik, mitoman i fałszywy prorok. Przedstawia zdumionym mieszkańcom najróżniejsze wersje swojej biografii. Jednym wmawia, że walczył na wojnie, innych przekonuje, że się ukrywa i grozi mu niebezpieczeństwo. Wkrótce jego fałszywa legenda burzy senne życie osady i Kowalski-Malinowski obejmuje "rząd dusz" nad mieszkańcami. Miejscowi, z których każdy jest groteskowym ucieleśnieniem jakiegoś polskiego stereotypu, wierzą mu bezkrytycznie. Symboliczne społeczeństwo zostaje wciągnięte przez kabotyna do fałszywej gry, a w finale również do hipnotycznego tańca, zwanego saltem, który przybysz prowadzi niczym Chochoł z dramatu Wyspiańskiego. Podobnie jak u Wyspiańskiego, również u Konwickiego następuje przebudzenie, nie tragiczne jednak, ale szydercze. Do miasteczka przybywa bowiem żona Malinowskiego, która ujawnia, że jej małżonek to zwykły dziwkarz i łgarz. Film interpretuje się jako polemikę ze "szkołą polską" i dzieło autotematyczne - wyraz wahań i niepewności autora, dotyczących możliwości i pułapek sztuki. Konwicki zmierzył się w "Salcie" z prześladującymi go obsesjami, fascynacjami i urazami.

Kino osobiste Tadeusza Konwickiego z rewelacyjną obsadą (zwłaszcza Cybulski w wielkiej formie) i takąż muzyką Wojciecha Kilara: pytania o doświadczenia i sens życia pokolenia, którego młodość przypadła na czasy II wojny światowej. (Konrad J. Zarębski, Gazeta Telewizyjna)

Twórcy

Występują

Zobacz także

Ładuję...