Teleman

Obcy musi fruwać

komediodramat Niemcy/​Polska 1993
zdjęcie

Emisje w TV

Program archiwalny.

Los artysty w skomercjalizowanym świecie. Berlin, lato 1990 roku. Do miasta przyjeżdża, zaproszony przez starych kolegów, polski reżyser teatralny, Max (Piotr Fronczewski). Mimo, że komunizm runął i jest już po przełomie, reżyser spotyka się na granicy z drobiazgową kontrolą i szykanami. W Berlinie, Max i jego przyjaciele usiłują zrealizować stare marzenie - wystawić w końcu sztukę, której inscenizację uniemożliwił im stan wojenny. Nie mają jednak pieniędzy na realizację przedsięwzięcia. Podczas poszukiwania funduszy muszą się zmagać z bezduszną machiną biurokratyczną i nieufnością Niemców wobec obcych. W wysiłkach wspomaga ich tłumaczka Regina (Ewa Błaszczyk), która orientuje się w miejscowych zwyczajach. Po pokonaniu wielu trudności dochodzi do premiery. Jedynymi widzami spektaklu są stary krytyk i dziecko. Max wraca do Wrocławia. W pociągu napadają go skini i wyrzucają przez okno. Film porusza problem sytuacji artysty w nowej, komercjalizującej się rzeczywistości. Porusza również zawsze aktualne kwestie szowinizmu, ksenofobii i nienawiści do obcokrajowców, jaką odczuwają zarówno Niemcy, jak i Polacy.

Odnaleźć się w nowej rzeczywistości: Berlin po upadku muru okiem polskiego reżysera próbującego wystawić tam spektakl. Na szczęście oglądanie nie jest konieczne. (Konrad J. Zarębski, Gazeta Telewizyjna)

Twórcy

Występują

Ładuję...